17 sty 2016

Od Płomiennej Gwiazdy

Po chwili przyszedł Jastrzębi i położył Ciemną na ziemi.
- Oddycha. - powiedział jakby sam do siebie, siadając nad nią.
Chciałem go jakoś pocieszyć, ale nie wiedziałem jak. Usiadłem obok siostry.
- Ostatnio działo się za dużo. - westchnąłem. - Nie daję rady.
Po chwili przyszedł Sowi. Kulał i jego rany były opatrzone. Wtedy dopiero przypomniałem sobie, jak oberwał podczas bitwy próbując ochronić rannych. Liściasta Łapa wtedy go uratowała. Nie widziałem go od tamtej pory. Podczas gdy medyk pomagał Ciemnej, ja popatrzyłem na Srebrzystą.
- Tak właściwie... jak tam w Klanie Nocy? - zapytałem.
Nie zwracałem uwagi na wodę kapiącą z mojego futra i na to, że cały drżałem z zimna. Byłem przyzwyczajony. Zwykle to ja wykonywałem najtrudniejsze zadania. Badanie jaskini dwa razy, potem ucieczka przed lisem mając złamaną łapę, wywlekanie Krystalicznej, spadanie z urwiska próbując z Ciernistym zaprowadzić Kruczą z powrotem... Tak, sporo tego było. A to nie wszystko.


Siostra?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz