A więc nie znała Krystalicznej? Ciekawe. Kolejny samotnik. Uśmiechnęłam się lekko, ale dalej miała wysunięte pazury.
- To dobrze. Pamiętaj, że nie jestem tu sama. - powiedziałam.
Odwróciłam się w stronę jaskini.
- Teraz możesz sobie iść. - mruknęłam w jej stronę.
Mogłam zaproponować jej dołączenie, ale... po co?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz