- Dowódcę? Tak. Mamy czterech, ale ja mam jednego. - powiedziałam. - A po co chcesz to wiedzieć?
Usiadłam, owijając ogon wokół łap. Chciała dołączyć? Ciekawe, czy przywódcy ją przyjmą. W końcu nikomu nie możemy teraz ufać. Ona według mnie była jakaś podejrzana.
Skowycząca?
Prowadzicie sojusze i wojny?
OdpowiedzUsuńHmmm... raczej tak :P
Usuń~ Płomienny władca Świtu