Co mnie skusiło żeby tam podejść? Nie wiem. Chyba tyle
zapachów kotów w jednym miejscu. Pewne jest jednak to, że za chwilę zbiegnie
się tutaj całe stado. Przechyliłam łeb w prawą stronę.
- что? какой кристаллический? – spytałam się zdziwiona. Nie
rozumiałam o co jej chodzi. Krystaliczna? Pierwsze słyszę. Czarnoruda kotka
patrzyła się na mnie niezrozumiale, lecz po chwili jej pyszczek znowu przybrał
wrogi wyraz. Ach, pewnie mnie nie zrozumiała. Cóż, ma problem. Ja tutaj
przyszłam w pokojowych zamiarach, ale jeżeli tak ma to wyglądać… - Nie jestem
waszym wrogiem, nawet nie mam pojęcia kto to jest ta „Krystaliczna”, ale jeśli
mnie zaatakujesz to nie ręczę za swoje czyny, руда – syknęłam. – Tak więc
podejdź do tej sprawy na spokojnie i powiedz mi o co masz na myśli – może
lepiej się tak nie rzucać… Mimo wszystko, z całym stadem nie miałabym szans.
Mglista?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz