- Hej, co jest? - zapytałam, ale otrzymałam za to rozgorączkowane spojrzenie.
- Znajdź mi jakiegoś medyka.
Uniosłam brew do góry nie rozumiejąc o co chodzi.
- Ciemna wpadła do wody, a teraz ledwo oddycha. Gdzie-jest-jakiś-medyk? - powiedział zaznaczając każde pojedyncze słowo.
Zamyśliłam się przez chwilę.
- Siostra nie pomagasz!
- Sowie Pióro powinien zaraz być. Nie martw się wszystko będzie dobrze - powiedziałam spokojnie, żeby go uspokoić i wyjrzałam poza wejście jaskini.
Brateł?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz