7 lut 2016

Od Lisiego Serca

Kilka godzin po tym jak Srebrzysta Gwiazda wyszła z jaskini zaczął się mój poród. Srebrzysta Kita siedziała przy mnie przez cały czas i pomagała. Ból był straszny.
- Ja nie mogę! - wrzeszczałam.
- Uspokój się. Już prawie się urodziły.
I tak jak powiedziała tak się stało. Na świat przyszły dwa kociątka. Przyćmione i Karmelowe Kocie. Niestety oba przypominały mi o ich ojcu. No cóż będę musiała się nauczyć z tym żyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz