17 sty 2016

Od Srebrzystej Gwiazdy

Siedziałam w jaskini czekając aż Lwi Syk wróci z Hebanową Skórą. Nagle usłyszałam łamanie gałęzi dobiegające z mojej prawej strony. Odwróciłam gwałtownie głowę, żeby zobaczyć Płomiennego biegnącego w stronę jaskini. Wstałam gwałtownie, wiedząc, że coś się stało. Kocur wbiegł w głąb jaskini, więc postanowiłam pójść za nim.
- Hej, co jest? - zapytałam, ale otrzymałam za to rozgorączkowane spojrzenie.
- Znajdź mi jakiegoś medyka.
Uniosłam brew do góry nie rozumiejąc o co chodzi.
- Ciemna wpadła do wody, a teraz ledwo oddycha. Gdzie-jest-jakiś-medyk? - powiedział zaznaczając każde pojedyncze słowo.
Zamyśliłam się przez chwilę.
- Siostra nie pomagasz!
- Sowie Pióro powinien zaraz być. Nie martw się wszystko będzie dobrze - powiedziałam spokojnie, żeby go uspokoić i wyjrzałam poza wejście jaskini.
Brateł?

9 sty 2016

Od Mglistego Futerka

Zatrzymałam się.
- Dowódcę? Tak. Mamy czterech, ale ja mam jednego. - powiedziałam. - A po co chcesz to wiedzieć?
Usiadłam, owijając ogon wokół łap. Chciała dołączyć? Ciekawe, czy przywódcy ją przyjmą. W końcu nikomu nie możemy teraz ufać. Ona według mnie była jakaś podejrzana.

Skowycząca?

Od Skowyczącego Księżyca

Przez chwilę stałam w miejscu. Już? Tak szybko? Znaczy, nie żebym miała coś przeciwko, ale… Coś mi tu śmierdzi. I nie chodzi tu o mnie.
- эй, руда! – Zawołałam za nią. Nawet się nie zatrzymała. No co za… Podbiegłam więc do kotki i stanęłam na jej drodze. – Nie macie tu jakiegoś dowódcy? Bo ty raczej nim nie jesteś, руда – mruknęłam. Nie chce, to nie, ale odpowiedź dostanę. W końcu przydałoby się dołączyć do jakiejś stałej grupy.


Mglista?

Od Mglistego Futerka

A więc nie znała Krystalicznej? Ciekawe. Kolejny samotnik. Uśmiechnęłam się lekko, ale dalej miała wysunięte pazury.
- To dobrze. Pamiętaj, że nie jestem tu sama. - powiedziałam.
Odwróciłam się w stronę jaskini.
- Teraz możesz sobie iść. - mruknęłam w jej stronę.
Mogłam zaproponować jej dołączenie, ale... po co?


Skowycząca?

Od Skowyczącego Księżyca

Co mnie skusiło żeby tam podejść? Nie wiem. Chyba tyle zapachów kotów w jednym miejscu. Pewne jest jednak to, że za chwilę zbiegnie się tutaj całe stado. Przechyliłam łeb w prawą stronę.

- что? какой кристаллический? – spytałam się zdziwiona. Nie rozumiałam o co jej chodzi. Krystaliczna? Pierwsze słyszę. Czarnoruda kotka patrzyła się na mnie niezrozumiale, lecz po chwili jej pyszczek znowu przybrał wrogi wyraz. Ach, pewnie mnie nie zrozumiała. Cóż, ma problem. Ja tutaj przyszłam w pokojowych zamiarach, ale jeżeli tak ma to wyglądać… - Nie jestem waszym wrogiem, nawet nie mam pojęcia kto to jest ta „Krystaliczna”, ale jeśli mnie zaatakujesz to nie ręczę za swoje czyny, руда – syknęłam. – Tak więc podejdź do tej sprawy na spokojnie i powiedz mi o co masz na myśli – może lepiej się tak nie rzucać… Mimo wszystko, z całym stadem nie miałabym szans.

Mglista?

Od Mglistego Futerka

Przez to kilka dni od walki odpoczywałam. Nie za bardzo miałam ochotę na rozmowę z innymi, jedynie chodziłam na treningi z Błękitną Łapą. Wiedziałam, że niedługo zostanie wojownikiem. Byłam z siebie i z niego dumna. Nagle, po obudzeniu się, zobaczyłam nieznanego mi kota na zewnątrz jaskini. Podbiegłam do niego, wysuwając pazury. Najeżyłam sierść.
- Jesteś od Krystalicznej, prawda? - zasyczałam. - Zawołam innych wojowników i dopilnujemy, że twoja łapa nigdy nie stanie już na tych terenach!
Podeszłam do niej krok bliżej, przyglądając jej się swoimi uważnie. Machałam ogonem i nie spuszczałam z niej wzroku. Co ona sobie myśli, przychodząc tak na nasze terytorium?


Skowyczący Księżyc?

7 sty 2016

Od Hebanowej Skóry

Stanąłem za kotką w niewielkim odstępie. Odezwać się? Czy może raczej nie? Westchnąłem cicho i usiadłem na zimnym śniegu przyglądając się jej. Nie powiem, że nie była atrakcyjna. Podniosłem się kawałek, ale zaraz po tym znowu usiadłem. Dziewczyna patrzyła na mnie rozmarzonymi oczami na co zmarszczyłem brwi.
- Cześć? - powiedziałem, co bardziej zabrzmiało jak pytanie. Kotka otrząsnęła się i uśmiechnęła się lekko.
- Hej - odpowiedziała. - Co tu robisz? I przede wszystkim kim jesteś?
- Szedłem na spacer. Nie zabijaj mnie, proszę. Jestem Hebanowa Skóra, miło mi Cię poznać. Idę dalej. Dołączysz?

Jasna?