19 sie 2015

Od Złocistej Gwiazdy

Nie jest dobrze... Wróbli Płomieniu, czemu musisz być takim Mysim Móżdżkiem?! Karciłam w duchu wojownika ale i tak nie zmienię tego, co się stało...
- Bracie, spokojnie, nie powinniśmy tak od razu wybierać pochopnych decyzji. Najpierw musimy zebrać wszystkich ze wszystkich Klanów i... Spokojnie to wszystko przedyskutować.
- Uważasz że mamy z tym zwlekać? - Syknął Cichy, który już nie był taki... Cichy.
- Nie, ale nie możemy tutaj się kłócić. Nie na moim terenie. - Odpowiedziałam już lekko podenerwowana. Nie chciałabym aby doszło do rozlewu krwi.
- Tak? To czemu Płomienna Gwiazda i Mgliste Futerko tutaj są? - Tym razem odezwał się Czerwony Liść.
- Bo dostaliśmy zaproszenie od nich że możemy tutaj przyjść. - Płomienny wystąpił krok na przód.
- Ale my nie pozwoliliśmy wam na polowanie na naszym terenie! - Również Cichy wystąpił krok na przód.
- Ale czy to na pewno wasz teren? Przecież dopiero przygotowujemy wszystkie Legowiska i tereny łowieckie. - Odezwał się Wietrzny Paproć z tyłu. Za nią stała przestraszona Wiewiórcza Łapa.
- Wystarczy tego przedstawienia! Cicha Gwiazdo, jako poszkodowany Klan możecie wybrać gdzie chcecie zrobić zgromadzenie i wytłumaczymy sobie wszystko. Wezwiemy też Klan Nocy i resztę członków Klanu Świtu. Pasuje? - Stanęłam między Cichym a Płomiennym.

Cicha Gwiazdo? .3.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz