- Idę na polowanie, Płomienna Gwiazdo. - powiedziała Ciemny Strumyk.
- Okej... - skinąłem łebkiem.
Smukła sylwetka kotki po chwili zniknęła gdzieś w lesie, pomiędzy drzewami.
Obóz był w budowie, ale prawie gotowy. Z pomocą pręgowanej kotki szło mi o wiele szybciej.
Postanowiłem odwiedzić Cichą Gwiazdę.
Wiedziałem na szczęście, gdzie jest jego terytorium. Po chwili zobaczyłem kocura.
Wskoczyłem na gałąź nad nim.
Odbiłem się tylnymi łapami i na niego skoczyłem, przygniatając do ziemi.
- Braaat! Czy nie tęskniłeś? - uśmiechnąłem się.
Kocur wyglądał tak, jakby miał ochotę dać mnie na pożarcie psom... Pewnie z chęcią by to zrobił.
- Co taka smutna mina?
- Ej, brat. - powiedział nagle.
- Taaak?
- Brat, błagam, zejdź ze mnie.
Cofnąłem się o kilka kroków, pozwalając mu się podnieść.
Cicha Gwiazda? Ktoś? xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz