- Ale ona chciała zabić nasze kocięta! - Krzyknęła Słoneczna, liżąc naderwane ucho Kruczej. Parę głosów poparło jej kwestię.
- Ja jako przywódczyni symbolizuję dobroć oraz litość. I tego się trzymam. Moim zdaniem Krystaliczna Łapa powinna żyć i ewentualnie zostać wygnana...
- Jestem za! Jestem za! - Podskoczyła Wiewiórcza i biorąc Błękitnego za łapkę podeszła do mnie i usiadła po drugiej stronie Krystalicznej. Wróbli usiadł za nią i patrzył na Mglistą błagalnym wzrokiem. Wietrzna nic nie mówiąc podeszła do swojego syna i zaczęła opatrywać mu rany. Dębowy z Zamglonym podeszli.
- No to prawie cały Klan Dnia jest za Złocistą Gwiazdą. - Powiedział Dębowy sadowiąc się po drugiej stronie. Teraz Krystaliczna została otoczona przez koty z mojego Klanu....
- Prawie cały... - Mruknęłam i popatrzyłam na Słoneczną i jej kociaki.
- Płomienny? A ty co powiesz? Kogo popierasz? - Spytałam patrząc na brata.
Płomienny? c:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz