- Co robisz na moim terytorium? - Rzekłem stalowym głosem wciąż wylizując skołtunione futro na piersi.
- Wpadłem odwiedzić brata, to wszystko. - Uśmiechnął się lekko przechylając głowę.
- Ach tak? A ja myślałem że wiesz, że masz swoje ziemie a ja swoje. Zmykaj stąd.
- To już nawet z rodzeństwem nie można się zobaczyć?
- Wkrótce zgromadzenie, będziemy mogli się sobą nacieszyć. A teraz już sobie idź. - Machnąłem nerwowo ogonem i zastrzygłem uchem.
Płomienna Gwiazdo? .3.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz