14 wrz 2015

Od Złocistej Gwiazdy

Piękny to jest widok... Chwila wróć... Ze stanu cywilnego są znani jako singiele więc....
- Bracie. - Szepnęłam do ucha Płomiennego. - Urządźmy wesele.
- Nasze?! - Spytał trochę za głośno Płomienny.
- Nie Mysi Móżdżku. Cichego i Mysiej. - Mruknęłam. Na nieszczęście Wiewiórcza z Błękitnym usłyszeli naszą ''cichą'' rozmowę.
- Będzie wesele?! - Krzyknęła Wiewiórcza w zdumieniu i zachwycie. Reszta kotów to usłyszała, razem z ''Piękną i Bestią'' niestety..... - A mogę być druhną? - Spytała z wielkimi oczami.
- Jakim weselem? - Spytał zdziwiony Wróbli.
- CICHEJ GWIAZDY I MYSIEJ SKÓRKI! - Krzyknęła rozradowana Wiewiórcza. Cichy spojrzał na Mysią, Mysia na Cichego.... I po dyskrecji...
- Tak.... - Zaczęłam. - Ekhym... To... Był mój pomysł.... - Mruknęłam. - Co byście powiedzieli, że po oczyszczeniu ran Panny Młodej i po wybraniu odpowiedniego miejsca urządzić wam takie wesele?
- JA BĘDĘ DRUHNĄ! - Krzyknęła Wiewiórcza stając na głowie brata. Wszyscy nagle zaczęli przekrzykiwać się kto będzie kim.
- CISZA! - Krzyknęłam. - WSZYSTKIE POMYSŁY ZWIĄZANE Z WESELEM DO MNIE I PŁOMIENNEGO!
- Czemu do mnie? - Spytał zdumiony kocur.
- BO TAK! ALE NAJPIERW, CZY CHCECIE W OGÓLE TEN ŚLUB?! - Spytałam już całkiem wytrącona z równowagi.

Cichy? Mysia? xD c:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz